o mnie

26 września 2009 rok pojechałem do odległego Sobowidza na mecz juniorów GKS Moreny Gdańsk z miejscowym zespołem Błękitnych. Bramki Moreny strzegł wtedy mój syn, Filip. Wpuścił tylko dwa gole, a ja wracając z tego meczu już wiedziałem, że będzie to największa przygoda mojego życia.
Kilka dni później światło dzienne ujrzała redagowana przeze mnie  klubowa strona internetowa. Uboga, oparta na darmowych szablonach, ale najważniejsze, że w ogóle pojawiła się.
Przez następne jedenaście lat stworzyłem w amatorskim, osiedlowym klubie sportowym, nie tylko sprawnie działającą, zmieniającą się z duchem czasu, redagowaną przeze mnie na bieżąco, oficjalną stronę klubową.

 

morena-gdansk.pl
 
A  także zalążek prawdziwych klubowych mediów, sprawiając, że nasz klub stał się widoczny w social mediach. 

 

 

 
 
Praca w klubie, w tym przypadku piłkarskim, to także biuro i księgowość. Piłka amatorska i młodzieżowa to wbrew pozorom dużo pracy związanej z transferami zawodników, ich rejestracją w Polskim Związku Piłki Nożnej, ustalaniem terminów spotkań, późniejszymi zmianami, dokumentami, pismami, odwołaniami. Właśnie tym wszystkim i jeszcze wieloma więcej, sprawami, zajmowałem się i zajmuję na co dzień…